• Przejdź do głównej nawigacji
  • Przejdź do treści

Trip And Roll

My tu i tam. Takie tam...

  • Blog
  • Podróże
    • po Polsce
    • w Europie
  • Rower
  • Narty
  • Koncerty
  • Zdjęcia
  • Rozmaitości
  • O nas

Darek

Iron Maiden – Run For Your Lives, Warszawa 2025

3 sierpnia 2025 by Darek Zostaw komentarz

Po 12 miesiącach i 26 dniach wróciliśmy na PGE Narodowy, tym razem na koncert Iron Maiden. Warszawski koncert kończy europejską cześć trasy z okazji 50 lecia zespołu.

Jak można było się spodziewać zespół zapewnił wyśmienitą oprawę, wrażenia niezapomniane a jakość dzięku, cóż – poziom narodowy.

Setlista koncertu to przegląd hitów z wielu świetnych płyt:

Podobnie jak w zeszłym roku nocleg zaplanowaliśmy na Kempingu SUM, Koła nr 4 warszawskiego PZW. Świetna lokalizacja, pod stadion jeżdżą dwie linie autobusowe i na nogach da się dojść w razie potrzeby (+/- 60 minut spaceru).

Bramy PGE Narodowego otwarły się o 17, około 19 zagrał Avatar a Ironi zaczęli około 21.

Tym razem miejsca mieliśmy na wprost sceny, nisko, kilka rzędów od płyty. Pomijając to, że w tej konfiguracji scena była bardzo daleko jej widok zasłaniał namiot dźwiękowców i kamery. Awatar zabrzmiał nieźle, co dało nam cień nadziei że przynajmniej tutaj będzie fajnie słychać.

Niestety pierwszy kawałek zweryfikował nasze nadzieje. The Ides Of March zabrzmiał fatalnie. Wokal Bruce’a był totalnie przesterowany, niewyraźny a muzyka zdecydowanie za głośna. Potem z kawałka na kawałek było coraz to lepiej jednak nie do końca wiem, czy to my się przyzwyczailiśmy, czy dźwiękowcy zaczęli gmerać suwaczkami. Tak czy inaczej koncert był REWELACYJNY 🙂

W kategorii:muzyka Tagi:iron maiden, koncert, PGE Narodowy, polska, stadion

Stellplatz

18 lipca 2024 by Darek Zostaw komentarz

https://stellplatz.info/

W kategorii:Niemcy, trip Tagi:europa, kemping, mapa, niemcy, stellplatz

Metallica – M72 Tour, Warszawa 2024

8 lipca 2024 by Darek Zostaw komentarz

14 kwietnia 2023 miał premierę album 72 Seasons a końcem tego samego miesiąca ruszyła światowa trasa koncertowa M72 World Tour. W ciągu kolejnych 18 miesięcy zespół miał zagrać koncerty w 23 miastach w tym również w Warszawie. W każdym mieście odbyły się po 2 koncerty podczas których były różne setlisty na każdy z koncertów.

W Warszawie zespół zagrał 5 i 7 lipca 2024 r. na PGE Narodowym dzięki czemu mieliśmy okazję na wycieczkę do miasta stołecznego. Pojechaliśmy już w czwartek po południu a jako miejsce noclegu wybraliśmy kemping przy przystani Sum, należącej do koła nr 4 PZW. Lokalizacja kempingu jest świetna, blisko centrum, tuż za bramą przystanek autobusowy, odrobinę dalej do sklepu, ale ciągle w granicach przyjemnego spaceru. Nie bez znaczenia dla nas jest również lokalizacja poza granicą SCT.
Co do samego kempingu… cóż. Infrastruktura pamięta jeszcze czasy głębokiej komuny, 2 toalety z prysznicem i jeden zmywak na całe pole namiotowe to trochę mało. Robiły się kolejki, szczególnie że takich tłumów na kempingu podobno jeszcze nie widziano. Obsługa jednak bardzo miła i pomocna stanęła na wysokości zadania i po pierwszym dniu koncertu zamówione zostały dodatkowe toalety.

Piątek, pierwszy koncert to również nasza pierwsza wizyta na tym obiekcie. Wcześniej czytałem skrajnie różne opinie o akustyce na PGE. Mieliśmy miejsca na trybunach. Napisać że supporty zabrzmiały tragicznie, to nic nie napisać. Nic nie było słychać oprócz hałasu. Ja byłem załamany, Ania ciągle miała nadzieję że Metallica zabrzmi dobrze.

Zabrzmiała dobrze, było wspaniale no i… cóż, to Meta trzeba tam być aby zrozumieć.

W sobotę mieliśmy odpoczywać, pojechaliśmy jednak zwiedzać Warszawę no i przejechać się dwoma liniami metra – w domu przeca tego nie mamy.
No i wyszło blisko 8 godzin chodzenia w pełnym słońcu, ale Warszawę turystycznie możemy odhaczyć i do centrum wracać jedynie na koncerty – niekoniecznie na Narodowym.
Chcieliśmy się również kopnąć windą na Pałac Kultury… ale taki sam pomysł mieli chyba wszyscy uczestnicy dwóch dni koncertu. Odpuściliśmy sobie stanie w kilkugodzinnej kolejce.

Niedziela, drugi koncert z nową setlistą. Tym razem nie poszliśmy na supporty bo poprzedniego dnia i tak nic nie było słychać.

Meta zagrała równie świetnie jak dwa dni wcześniej. Chłopaki dali radę a Kirk i Robert zagrali Kocham Cię, Kochanie Moje Maanamu.

W kategorii:muzyka Tagi:audio, koncert, mazowieckie, PGE Narodowy, polska, stadion, warszawa

Velomapa

17 czerwca 2024 by Darek Zostaw komentarz

strona internetowa

W kategorii:rower Tagi:mapa, polska, trasy rowerowe

Ścieżka rowerowa wokół Zbiornika Sulejowskiego

15 czerwca 2024 by Darek Zostaw komentarz

Szukając pomysłu na weekendowy wyjazd Ania znalazła w internetach informację o trasie rowerowej wokół Zalewu Sulejowskiego. Wyglądała ciekawie, niezbyt forsownie (+/- 60 km) więc spokojnie uda się zrobić pętelkę w ciągu jednego dnia. Nad samym zalewem według aplikacji Park4night jest również kilka możliwości noclegu, zatem nie zastanawialiśmy się zbyt długo.

Najczęściej miejsce noclegu wybieramy dopiero na miejscu. Tak było również tym razem. Druga sprawdzona przez nas miejscówka okazała się strzałem w 10. W związku z tym, że zależało nam na prysznicu wybraliśmy kemping przy Barze na plaży w Karolinowie. Do wyboru jest całkiem sporo miejsca pomiędzy plażą a lasem, dostęp do prądu i czystej wody, kilka ToyToi i niestety tylko jeden prysznic z ciepłą wodą. W cenniku znaleźliśmy kwotę 70 zł za kampera bez względu na ilość osób, jednak my zapłaciliśmy znacznie mniej 🙂 Może dlatego, że nasza TeCzwótka nie jest jednak pełnoprawnym camperem, może z innego powodu, niemniej serdecznie pozdrawiamy Panią w koszulce Pink Floydów 🙂

Po piątkowym luzowaniu nad wodą w sobotę rano po śniadaniu w końcu ruszyliśmy na rowery.

Wokół zbiornika jest wytyczona Ścieżka Rowerowa im. Zygmunta Goliata oznakowana kolorem zielonym. Niestety znakowanie często jest nieczytelne i nieintuicyjnie, w wielu miejscach brakuje informacji o szlaku i trzeba się posiłkować mapami z internetu. Nigdzie nie znaleźliśmy również ulotek czy drukowanych map szlaku rowerowego.

mapa pochodzi ze strony internetowej Miasta i Gminy Wolbórz (www.wolborz.eu)

Na trasie znajdziemy kilka przygotowanych punktów postoju z ławkami (jednak bez zaplecza serwisowego) oraz całą masę uroczych miejscówek z pięknymi widokami.

Trasa ma długość 68 km i poprowadzona jest głównie leśnymi ścieżkami lub lokalnymi drogami z niewielkim ruchem. Właściwie tylko fragment w Sulejowie (most) wiedzie główną drogą. Znaczna część trasy jest na piaszczystym terenie przez co jest dość wymagająca kondycyjnie. Trochę nas to zaskoczyło i na tamie w Smardzewicach ominęliśmy fragmet wiodący wzdłóż Pilicy przez co nasz ślad ma tylko 55 km.

Po drodze znajduje się kilka lokalnych sklepów i budek z jedzeniem jednak większe zakupy można zrobić w Smardzewicach oraz w Sulejowie. Tam również sugeruję zaplanować przerwę na potencjalny obiad.

Trasa jest bardzo przyjemna, ogólnie łatwa jednak bardzo wymagająca ze względu na piaszczysty teren. W kilku miejscach moje cienkie opony turystyczne nie dawały rady. Tak, one przecież nie ja 🙂

W kategorii:podróże, Polska, rower Tagi:łódzkie, polska, rower, trasy rowerowe, zbirnik sulejowski

Mapki ze śladami tras

12 czerwca 2024 by Darek Zostaw komentarz

Odkąd pojawiła się taka możliwość byłem fanem rejestrowania śladów wycieczek. Początkiem XXI wieku kupiłem pierwszy tracker GPS. Małe urządzenie wielkości paczki zapałek rejestrowało swoją pozycję GPS w skonfigurowanych wcześniej odstępach czasu. Było zasilane na baterie i po podłączeniu do komputera umożliwiało ściągnięcie plików .gpx ze śladem. Fajne i skuteczne.

Potem jednak pojawiły się smartfony z przeróżnymi aplikacjami rejestrującymi ślad. Rozwiązanie prostsze i bardziej uniwersalne ale znacznie obciążające baterię telefonu.

W tym miejscu jednak chciałbym rozróżnić dwa różne typy sladów które rejestruję.

  • wycieczki piesze, rower, narty – ogólnie aktywność fizyczna związana z moim przemieszczaniem się w terenie
  • jazda samochodem – ślad drogi pojazdu, niekoniecznie związany z tym gdzie ja jestem i co robię w danej chwili

W pierwszym przypadku jestem fanem aplikacji Strava. Jest dostępna na smartfony oraz smartwatche i nawet w bezpłatnej opcji nie ma reklam. Ma własny generator mapek oraz można eksportować plik .gpx do dalszej obróbki.

Jesli chodzi o samochód to rozsądnym rozwiązaniem mogą być bardziej zaawansowane kamerki samochodowe, które umozliwiają rejestrację śladu GPS. Ja jednak jestem zwolennikiem aplikacji Fuelio, której jedyna wadą jest pełna funkcjonalność tylko na platformie Androida. Wersja iOS jest mocno okrojona – między innymi o rejestrację śladu GPS. Dlatego zawsze w czasie podróży mam dwa telefony. Jeden związany z samochodem na którym mam nawigację, muzykę, audiobooki i rejestruję ślad. Dzięki temu ślad samochodu jest tylko śladem podróży.

Jeśli z jakiegoś powodu nie mamy pliku z danymi GPS to można go utworzyć ręcznie.

Najpierw w mapach Google robimy trasę, kopiujemy link tej trasy a następnie dzięki stronie Maps to GPX konwertujemy go na plik .gpx

No dobra. Skoro mamy już pliki z danymi GPS to trzeba je jakoś pokazać na mapie. Można oczywiście ograniczyć się do mapek z aplikacji źródłowych. Problem zaczyna się jeśli chcemy połączyć kilka śladów na jednej mapie. W tym celu zamiennie używam dwóch aplikacji. Obie mają swoje zalety i wady.

Pierwsza, ale nie lepsza to dérive.

Różne style map, możliwość konfiguracjj grubości oraz koloru śladu. Mamy niewiele opcji do wyboru ale dzięki temu mapy są bardzo schludne i czytelne. Jest możliwość eksportu mapy do pliku .png

Drugą ale wcale nie gorszą aplikacją jest GPX.studio

Również mamy odmienne style map do wyboru, jednak tutaj każdy ślad może mieć inny kolor, jak równiez można ustawić znaczniki z ikonami na śladach. Eksportować można edytowany plik jednak nie w formie obrazka. Przyda się tutaj opcja PrtScn 🙂

Masz jakieś pytania? Pisz…

W kategorii:inne, software Tagi:gpx, mapy, sprzęt

  • Strona 1
  • Strona 2
  • Strona 3
  • Pominięto strony tymczasowe …
  • Strona 10
  • Idź do Następna strona »

© 2021–2026 · Trip'n'Roll · wszystkie prawa zastrzeżone