• Przejdź do głównej nawigacji
  • Przejdź do treści

Trip And Roll

My tu i tam. Takie tam...

  • Blog
  • Podróże
    • po Polsce
    • w Europie
  • Rower
  • Narty
  • Koncerty
  • Zdjęcia
  • Rozmaitości
  • O nas

pieniny

Wokół Jeziora Czorsztyńskiego

1 listopada 2022 by Darek Zostaw komentarz

Korzystając ze znakomitej pogody na przełomie października i listopada wybraliśmy się na granicę Gorców i Pienin. Świetną miejscówkę ze wspaniałym widokiem na jezioro oraz Tatry jak zwykle znaleźliśmy za pomocą aplikacji Park4Night. Jedynie Google miał trochę problemów ze znalezieniem właściwej (istniejącej) drogi dojazdowej jednak po kilku korektach udało się dotrzeć na miejsce.

Po śniadaniu podjechaliśmy na parking w Sromowcach i już na rowerach ruszyliśmy wokół jeziora Czorsztyńskiego, trudniejszym wariantem trasy Velo Czorsztyn. To niespełna 40 kilometrowa pętelka przez Przełęcz Osice.

Znaczna część trasy (właściwie cały odcinek w wersji łatwiejszej) poprowadzona jest ścieżką rowerową lub drogami o znikomym ruchu. Decydując się na przejazd przez przełęcz wjeżdzamy dopiero na bardziej ruchliwą drogę.

W kategorii:podróże, Polska, rower Tagi:gorce, góry, jezioro, jezioro czorsztyńskie, pieniny, polska, rower, trasy rowerowe

Przełęcz Obidza

12 listopada 2021 by Darek

Pierwszy, testowy wyjazd z noclegiem w samochodzie.

Pomysł na miejsce urodził się po lekturze książki „Niesamowita Polska” Karola i Aleksandry Lewandowskich z „Busem przez świat”. Decyzja wyjazdu zapadła szybko i spontanicznie. Okolice Szczawnicy znam dość dobrze, bywałem tam regularnie przez wiele lat, jednak na przełęcz nigdy nie dotarłem.

Samochodem można tam dojechać wąską drogą od strony Piwnicznej. Na miejscu byliśmy około 22. W listopadzie to już środek nocy 🙂 W okolicznych (nielicznych zresztą) domach było już ciemno, skończył się asfalt na drodze i pojawił się znak zakazu wjazdu. Opisanego w lekturze parkingu nie było widać. Po szybkim obchodzie okolicy i rozmowie z właścicielem bacówki na końcu drogi okazało się, że całkiem przyjemny parking znajduje się kilkanaście metrów za znakiem zakazu. Kilka wiat i spory placyk osłonięty drzewami.

Poranek obudził nas przymrozkiem i pięknym widokiem na Tatry z pobliskiej polany. W tym czasie nie mieliśmy jeszcze ogrzewania postojowego, jednak śpiwory dały radę.

Pusty wieczorem parking powoli zapełniał się samochodami.

W kategorii:podróże, Polska Tagi:beskid sądecki, beskidy, góry, pieniny, polska

© 2021–2026 · Trip'n'Roll · wszystkie prawa zastrzeżone