• Przejdź do głównej nawigacji
  • Przejdź do treści

Trip And Roll

My tu i tam. Takie tam...

  • Blog
  • Podróże
    • po Polsce
    • w Europie
  • Rower
  • Narty
  • Koncerty
  • Zdjęcia
  • Rozmaitości
  • O nas

Darek

Wakacje 2022.

10 lipca 2022 by Darek

Niespodziewanie nadszedł lipiec. Ania już wcześniej zaplanowała urlop, Tymek ma wakacje więc najwyższy czas pakować auto. Mamy dwa tygodnie czasu. Plan na ten moment jest prosty. Dojechać do Włoch, najlepiej w okolice Wenecji, potem zahaczyć o Lazurowe Wybrzeże i wrócić przez Alpy do domu.

Czasu nie mamy zbyt wiele więc Czechy i Austrię chcemy przejechać autostradami bez zwiedzania. Na Czechy wykupiłem winietę całoroczną (1500Kč) a na Austrię dwumiesięczną (28,20€). Tańsza opcja to 10 dni, ale planujemy wracać również przez Austrię więc dla nas to trochę za krótko.

Jedziemy do Włoch.

Wyjechaliśmy w niedzielę. Kierunek Cieszyn, Brno, Wiedeń, Graz i Villach gdzie na Shellu w Arnoldstein, tuż przed granicą włoską zaplanowałem tankowanie. To około 730 km od Bielska. Jeździłem tą drogą dziesiątki razy i rutyna niestety mnie zjadła. Zawsze tankowałem paliwo w Austrii bo było o około 20-30 eurocentów tańsze niż we Włoszech. Oczywiście wiedziałem, że od czasu konfliktu na Ukrainie będzie drożej niż rok wcześniej, ale naiwnie założyłem, że w Austrii nadal będzie taniej niż u sąsiada. Niestety nie. Austria – 2,10€, Włochy – 1,95€. Oczywiście poza autostradami.

Granicę minęliśmy około 2 w nocy i do Wenecji pozostało nam 230 km. To około 2,5 godz. jazdy autostradą ale już 4 godz. landem. Podjęliśmy decyzję, że jednak pojedziemy autostradą i prześpimy się na parkingu gdzieś przed Wenecją. 217 kilometrowy odcinek autostrady we Włoszech to koszt 18,20€.

W kategorii:Europa, podróże, Włochy Tagi:europa, włochy

Torba transportowa.

4 lipca 2022 by Darek Zostaw komentarz

Do tej pory wszystkie dłuższe wyjazdy robiliśmy we dwoje. Miejsca w samochodzie jest wystarczająco dużo aby nie przejmować się logistyką i rozmieszczeniem bagażu, szczególnie że mamy duży boks dachowy. We troje byliśmy tylko na kilku weekendowych wyjazdach i wiemy już, że przemeblowanie auta przy 3 osobach wewnątrz bywa kłopotliwe a teraz w planach są conajmniej 2 tygodnie. Co zrobić aby bałagan nas nie pokonał?

Mam bagażnik rowerowy na klapę bagażnika. Tym razem rowerów nie zabieramy, więc postanowiłem kupić torbę transportową. Wybrałem opcję ekonomiczną bez stelaża wewnętrznego. Okazało się, że torba z Fiammy jest bardzo fajna, ale zupełnie nie trzyma kształtu i ciężko ją zabezpieczyć.

Stelaż jednak jest konieczny. Nie miałem już czasu na zakup oryginalnego więc zrobiłem go z tego co miałem pod ręką. Wykorzystałem kanalizacyjne rurki PCV, które zostały z remontu. Wyszło super!

W kategorii:samochód Tagi:sprzęt, t4

Początek czerwca 2022.

2 czerwca 2022 by Darek

Ale ten czas leci… Dzień Dziecka już za nami, rok szkolny się kończy, wszyscy myślą o wakacjach, a ja nawet nie wiem kiedy minął kwiecień i maj.

Mamy trochę zaległości z tych miesięcy. Głównie chciałbym zamieścić relację z wyjazdu do Szkocji i Rumunii, jednak nie mogę przebrnąć przez wybór zdjęć z tych wycieczek. Za dużo tego zrobiliśmy 🙂 A było jeszcze kilka weekendowych wypadów w nasze okolice.

W kategorii:inne

Dyndałki :)

1 kwietnia 2022 by Darek

Macie jakieś „dyndałki” w samochodzie?

Pojęcia nie mam jak to nazwać, dynda to przy lusterku zatem nazwałem to „dyndałkiem”.

Ja nigdy do tej pory nie miałem. Zawsze minie to śmieszyło, głównie dyndające na lewo i prawo płyty CD.

Nie wiem czy to wina kryzysu wieku średniego ale kilka dni temu zawiesiłem sobie „dyndałek”. Taki trochę na przekór i z podtekstem.

Wybrałem kasetę. Nie przypadkowo zresztą taką. „Kaseta TDK” to jeden z pierwszych kawałków Kultu jakie usłyszałem. „Kaseta” to pierwsza płyta CD Kultu, którą kupiłem. Kasety towarzyszyły mi całą podstawówkę i dużą część liceum. Z kaset uczyłem się słuchać dobrej muzyki. Jako dzieciak właśnie na kasety nagrywałem audycje a nawet całe płyty z Trójki. Kasety kojarzę z latami osiemdziesiątymi a muzykę z tamtych czasów najbardziej cenię. W końcu mam kilka pudeł kaset, które grzecznie czekają na lepsze czasy bo na ten moment nie mam decka. Ale zamiłowanie do analogowego brzemienia przelałem na winyle.

I jeszcze jedno. Mój stareńki Transporter nie miał nawet magnetofonu, firmowo wyposażony był już w CD, zatem ta kaseta taka trochę na przekór…

… a co jest na tej „dyndającej” taśmie? The Doors i między innymi Riders on the Storm.

W kategorii:inne, samochód Tagi:audio, sprzęt

Wielka Racza

27 marca 2022 by Darek

Po powrocie z jury wymyśliliśmy sobie skitury. Ostatni tydzień był wyjątkowo ciepły, do tego powoli zbliża się koniec sezonu więc założyliśmy, że jedynie na naśnieżanych trasach będzie jeszcze wystarczająco dużo śniegu. Wielka Racza – tak wybrał prawie ślepy los Ani 🙂

W piątek wieczorem pojechaliśmy przez Zwardoń do Oščadnicy, tam winko, spanie i poranne wyjście na narty. Zaparkowaliśmy na parkingu pod dolną stacją wyciągu Dedovka. Parking bezpłatny, bardzo duży i spokojny.

Rano, kilka minut po 8 wyruszyliśmy niebieską trasą do góry. Wyciąg już działał ale nie było jeszcze wielu narciarzy. Najpierw podejście pod górną stację Dedovki, potem przez Panoramę do górnej stacji wyciągu Laliki. Tam skończyły się trasy narciarskie. Na szczyt i do schroniska podeszliśmy lasem. Pogoda był wyśmienita, ciepło i prawie żadnej chmury na niebie.

Po odpoczynku na szczycie zjechaliśmy na dół tą samą trasą co podchodziliśmy.

Powrót do domu przez Cadcę i Cieszyn. Trochę dalej ale droga lepsza i po drodze szansa na zakupy w Słowacji.

W kategorii:podróże, Polska, Słowacja Tagi:europa, narty, skitour, słowacja, śnieg, zima

Olsztyn

23 marca 2022 by Darek

Po powrocie z Sandomierza pogoda cały czas była wyśmienita. Prognozy zapowiadały pogorszenie dopiero końcem tygodnia. Po moich busowych wyjazdach zostało nam jeszcze kilka jednorazowych grili więc trzeba wygrzać się trochę w słońcu i zjeść jakąś kiełbachę.
Jedziemy na Jurę.
Jak zwykle na miejsce dotarliśmy późnym wieczorem. Wybór odpowiedniej miejscówki na nocleg po ciemku, w nowym miejscu, wcale nie należy do najłatwiejszych. Jak się rano okazało trafiliśmy całkiem przyzwoicie tym razem za pomocą aplikacji „Grupa Biwakowa”. To polski odpowiednik „Park4night” z dość prężną grupą na FB, stroną i apką na telefony. Mniej intuicyjna i dopracowana ale z większą ilością opisanych lokalizacji w kraju. Moim pierwszym wyborem nadal zostaje „Park4night” ale „Grupy Biwakowej” nie usuwam jeszcze z telefonu, zobaczymy.

Słoneczny poranek w środku tygodnia w Olsztynie był nadzwyczaj spokojny. Na ogromnym placu za zamkiem dopiero przed południem pojawiło się kilka samochodów. Na parkingach od strony drogi i głównego wejścia trochę większy ruch ale na zamku nie było tłoczno. Po spacerze przestawiliśmy auto w bardziej ustronne miejsce pod lasem i zaczęliśmy przygotowywać obiad. Pierwszy raz przydała się nowa markiza w aucie.

Po kilkugodzinnym luzowaniu się w słońcu pojechaliśmy na Mirów i Bobolice, jednak oba zamki były zamknięte. Pozostał nam już tylko powrót do domu przez Dąbrowę Górniczą.

W kategorii:podróże, Polska Tagi:jura krakowsko-częstochowska, polska, śląskie, zamki

  • « Idź do Poprzednia strona
  • Strona 1
  • Pominięto strony tymczasowe …
  • Strona 6
  • Strona 7
  • Strona 8
  • Strona 9
  • Strona 10
  • Idź do Następna strona »

© 2021–2026 · Trip'n'Roll · wszystkie prawa zastrzeżone